Extra! Jaworzno

Switch to desktop Register Login

Mieszkańcy Niedzielisk, z którymi w ubiegły piątek spotkał się prezydent Paweł Silbert, zwrócili się z prośbą o ponowienie publikacji informacji z wykazem postępowań środowiskowych dotyczących Jaworzna, które prowadzi Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach. Pierwszy raz podobna prośba pojawiła się na spotkaniu prezydenta z mieszkańcami Ciężkowic - w kontekście dyskusji o planowanej kopalni Mariola 1. Okazało się wtedy, że wiele osób nie wie, w jaki sposób można składać swoje opinie i uwagi w postępowaniach środowiskowych, które prowadzi Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach. W związku z tym poniżej prezentujemy wykaz aktualnie prowadzonych spraw oraz instrukcję dotyczącą zgłaszania uwag do RDOŚ.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, organem prowadzącym postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięć polegających na wydobywaniu kopalin ze złóż, planowanych do realizacji w całości lub w części na terenie miasta Jaworzna, jest Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach.

Aktualnie w RDOŚ w Katowicach rozpatrywane są wnioski w następujących sprawach:
1. Wydobywanie kopaliny ze złoża węgla kamiennego "Jaworzno" w Obszarze Górniczym "Jaworzno" - wniosek TAURON Wydobycie S.A. z siedzibą w Jaworznie,
2. Wydobywanie kopaliny ze złoża węgla kamiennego "Brzezinka 1" wniosek TAURON Wydobycie S.A. z siedzibą w Jaworznie,
3. Wydobywanie węgla kamiennego wraz z kopaliną towarzyszącą z udokumentowanego złoża "Brzezinka 3" oraz budowa, prowadzenie i likwidacja Zakładu Górniczego "Brzezinka 3" - wniosek "Brzezinka" Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie,
4. Budowa Zakładu Górniczego KWK Mariola 1 i eksploatacja węgla kamiennego ze złoża "Siersza 2" - wniosek Carbon Investment Sp. z o.o. z siedzibą w Jaworznie,
5. Budowa Zakładu Górniczego KWK Mariola 2 i eksploatacja węgla kamiennego ze złoża "Jan Kanty-Szczakowa" projektowanego jako wydzielona część istniejącego złoża "Jan Kanty" w Jaworznie - wniosek Carbon Investment Sp. z o.o. z siedzibą w Jaworznie.

Kto może być stroną postępowania?
W wymienionych wyżej postępowaniach stroną mogą być mieszkańcy Jaworzna, którzy dysponują działkami i nieruchomościami, na których mogą być realizowane planowane przedsięwzięcia oraz dysponenci działek, na których może występować oddziaływanie planowanej eksploatacji złóż na powierzchnię terenu.
Ogólne mapy obrazujące tereny objęte planami ewentualnej budowy kopalń i wydobywania kopalin znajdują się w plikach załączonych poniżej. Pomocy i wyjaśnień udzielają: Wydział Urbanistyki i Architektury oraz Wydział Geodezji i Kartografii zlokalizowane w budynku Urzędu Miejskiego przy ul. Grunwaldzkiej 52, jednak to Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach ostatecznie decyduje, kto jest stroną w prowadzonym przez tą instytucję postępowaniu.
Ponadto mapy, umożliwiające stwierdzenie, czy jest się stroną poszczególnych postępowań, znajdują się w aktach spraw w Wydziale Ocen Oddziaływania na Środowisko Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, mającej siedzibę przy ul. Dąbrowskiego 22 w Katowicach.

Uprawnienia stron postępowania
Osoby, które są stronami mogą brać czynny udział na każdym etapie prowadzonych postępowań - zapoznawać się z dokumentacją sprawy oraz wnosić uwagi i wnioski - do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach.

Udział społeczeństwa i terminy wnoszenia uwag
Mieszkańcy Jaworzna, zainteresowani ww. postępowaniami mogą zapoznać się z wnioskiem, raportem oraz innymi dokumentami zebranymi w poszczególnych sprawach, a także zgłaszać swoje uwagi i wnioski w okresie 21 dni, w których Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach przeprowadza udział społeczeństwa. 

Lokalizacja obwieszczeń i terminy konsultacji
O terminach wyłożenia poszczególnych wniosków do konsultacji społecznych, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach informuje poprzez zamieszczanie stosownych obwieszczeń na stronie internetowej RDOŚ w Katowicach.
Przesłane do miasta obwieszczenia w tych sprawach są również wywieszane na tablicy ogłoszeń w budynku głównym UM oraz zamieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Jaworznie - www.bip.jaworzno.pl w zakładce Komunikaty i obwieszczenia / Ochrona środowiska.

 

 

 

Dział: Z miasta

Nie sztuką jest wydobywać drogo

Od pewnego czasu w Jaworznie coraz częściej spotykamy nazwę i logotyp australijskiej spółki wydobywczej Balamara, która planuje eksploatację złóż węgla w Polsce. O jednym z dwóch jaworznickich projektów Balamary rozmawiamy z Dyrektorem Wykonawczym spółki – Piotrem Kosowiczem.

Tomasz Pstrucha: Niemal całe złoże węgla Siersza 2, którym zainteresowana jest spółka Balamara znajduje się w obrębie gminy Jaworzno – dokładniej w Ciężkowicach?
Dyrektor Piotr Kosowicz: - Zgadza się, interesuje nas eksploatacja właśnie tej północno-zachodniej części złóż nie istniejącej już kopalni Siersza.
 
Początkowe projekty zakładały ulokowanie naziemnej infrastruktury kopalnianej na terenie gminy Trzebinia. Obecnie spółka Balamara wolałaby jednak tę część umieścić na terenie Jaworzna.
- Pierwotnie zakładana lokalizacja w Trzebini wiązała się z bezpośrednim sąsiedztwem Elektrowni Siersza. Dostrzegałem dużą szansę na zaopatrywanie w paliwo elektrowni, stąd brałem pod uwagę skrócenie procesu od wydobycia, poprzez przeróbkę, do końcowego odbiorcy.
Chcieliśmy, budując od podstaw nową kopalnię, wykorzystać część terenów należących do elektrowni i na podstawie umowy dzierżawy umiejscowić nań zakład przeróbczy węgla. Szukaliśmy rozwiązań zmniejszających koszty inwestycji, zwiększających efektywność i skutkujących niższą ceną końcową węgla. Elektrownia jako odbiorca miałaby natomiast dostęp do paliwa pozbawionego już na wstępie kosztów transportu.
 
Co się zatem zmieniło, że teraz planujecie naziemną infrastrukturę na terenie Jaworzna?
- Dokładnie przed rokiem ustalaliśmy z Tauronem warunki wstępnego porozumienia w sprawie lokalizacji zakładu przeróbczego na terenie Elektrowni Siersza. Niestety na początku bieżącego roku Tauron przedstawił nam propozycję nie do zakceptowania. Za samą gotowość oddania w dzierżawę terenu pod przyszłą inwestycję, uzależnioną przecież od uzyskania koncesji na wydobycie, mielibyśmy płacić miesięcznie zbyt wygórowaną sumę. To stawiało nas w niekorzystnej sytuacji, gdyż proces koncesyjny jest długi i uzależniony od wielu czynników. W związku z tym przedłożyliśmy swoją propozycję, na którą nie otrzymaliśmy odpowiedzi. W efekcie podjęliśmy decyzję o przesunięciu planowanego zakładu o kilkaset metrów. Ale tu już trafiamy w administracyjne granice gminy Jaworzno. Mimo iż władze Trzebini bardzo sprzyjały umiejscowieniu zakładu górniczego na ich terenie.
 
We wstępnym studium wykonalności inwestycji założony koszt wydobycia przewidujecie na poziomie 170 zł/t. Czy to nie nazbyt optymistyczne, zważywszy że średnia cena wydobycia w polskich kopalniach to około 270 zł/t?
- Pan mówi o „polskich kopalniach”, a my prezentujemy odmienne podejście. Nie sztuką jest wydobywać drogo. Chodzi o taką racjonalizację kosztów, by wydobywać tanio. Mam na myśli standardy australijskie, które sprawdzają się tam od lat. Będziemy też dysponować odmienną technologią wydobycia obniżającą koszty.
Nasze wyniki weryfikować będą inwestorzy prywatni, a nikt nie zainwestuje w projekt utopijny - musimy być rentowni. Nie będziemy sięgać nawet po złotówkę ze Skarbu Państwa. Ja już od pewnego czasu nawet nie porównuję, sposobu obliczania efektywności i kosztu wydobycia przez „polskiej kopalnie” z przyjętym przez nas rozwiązaniem.

Projekt Mariola 1 ma być opłacalny przy sprzedaży węgla po cenie 68 dol./t. Tymczasem cena węgla w portach ARA to aktualnie 55 dol./t. Co zatem z opłacalnością przy takiej konkurencji?
- Cena naszego węgla na pewno będzie konkurencyjna. Sytuacja na rynkach dynamicznie się zmienia. Poza tym to nasi przyszli inwestorzy, a nie forum obywatelskie, będą oceniać założone wskaźniki ekonomiczne. Jeżeli nie przekonamy inwestorów - nie będzie pieniędzy, a zatem nie będzie kopalni. Nawet jeśli dostaniemy koncesję na wydobycie.
 
Aktualnie dla projektu kopalni Mariola 1 najistotniejsza jest decyzja środowiskowa Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach. Dopiero po jej uzyskaniu możecie wystąpić o koncesję do Ministerstwa.
- Złoże ustanowiliśmy – tę część dokumentacji posiadamy. Na podstawie posiadanej koncesji rozpoznawczej będziemy wykonywać dodatkowe cztery odwierty, aby spełnić normy anglosaskie, gdyż pieniądze na inwestycję pozyskiwać chcemy ze źródeł zagranicznych. Dlatego potrzebna nam standaryzacja złoża według norm zachodnich.
Teraz oczekujemy na decyzję środowiskową ze strony RDOŚ. W międzyczasie projekt zagospodarowania złoża musi zostać zaopiniowany przez Okręgowy Urząd Górniczy. Jeśli obie procedury przejdziemy pozytywnie, wówczas złożymy wniosek o koncesję wydobywczą.
 
Złoże Siersza 2, o którym rozmawiamy, zalega pod terenami leśnymi, których znaczną część zajmuje obszar chroniony – Rezerwat „Dolina Żabnika”. Czy nie sądzi Pan, że ten fakt będzie miał znaczący wpływ na decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska?
- Proszę pamiętać, że ta część złoża była przewidziana do eksploatacji przez nie istniejącą już KWK Siersza – tam po prostu jest węgiel. W moim przekonaniu należy zacząć mówić o ochronie środowiska w inny sposób, włączając w to proaktywne działania. Najlepszym tego przykładem jest nasza inwestycja. Teren pozbawiony został dopływów odpowiedniej ilości wody. Kozibród przestał płynąć i nikt nie wie jak go ponownie nawodnić. Natomiast dzięki robotom górniczym możemy teren obniżyć przez co poziom wód gruntowych znajdzie się wyżej – opisaliśmy to w naszym raporcie oddziaływania na środowisko. Możemy też wydzielić zbiornik retencyjny, powodując zbieranie się wody w potoku Jaworznik. Obniżenie terenu wskutek prac górniczych spowoduje ponowne nawodnienie tego obszaru.
Trzeba zadać fundamentalne pytanie czy mamy bronić status quo, czy działać aktywnie na rzecz środowiska? Wbrew obiegowej opinii, uważam że nasze działania będą wpływać pro-ekologicznie.
 
Tereny planowanej inwestycji są terenami Lasów Państwowych. Nie ma zakładu górniczego bez infrastruktury, a mowa o wkraczaniu w tereny leśne. Jakie jest w tej kwestii stanowisko Lasów Państwowych?
- Rzeczywiście 20-hektarowa działka leży na terenie po wydobyciu piasku, zrekultywowanym nasadzeniami i zwróconym Lasom Państwowym. Nie obawiamy się jednak, bo to kwestia wdrożenia odpowiedniego trybu administracyjnego, by doprowadzić do zmiany przeznaczenia tego obszaru. Poza tym proszę pamiętać, że Polska ma największy stan zadrzewienia od czasów powojennych.
Mając to na uwadze obecne działania Lasów Państwowych są dla mnie niezrozumiałe i bezpodstawne. Wykraczają, moim zdaniem, poza ściśle określone ramy proceduralne.
 
Infrastruktura tego typu inwestycji to nie tylko budynki zakładu, ale choćby drogi zapewniające dojazd pracownikom i transport węgla. Drogi przez las?
- Nie przesadzajmy z tą ilością dróg. Maksymalnie chcemy zatrudniać około 1.200 osób. Trzebinia jest na to przygotowana pod względem drogowym, a od strony Jaworzna nie będzie dojazdu do zakładu. Jeśli chodzi o kwestie obsługi transportowej zakład będzie „ustawiony pod Trzebinię”. Mówimy wyłącznie o dojeździe pracowników i zaopatrzeniu. Węgiel będzie transportowany drogą kolejową.
 
Jakie ramy czasowe przewiduje spółka Balamara dla projektu Mariola 1?
- Chcemy rozpocząć działalność jak najszybciej. Wszystko zależy od decyzji środowiskowej Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach, a następnie od terminu uzyskania koncesji na wydobycie. Mam jednak świadomość, że w naszym kraju ten proces jest skomplikowany – zdążyłem się o tym już wcześniej przekonać. W każdym razie jesteśmy zdeterminowani, by osiągnąć założone cele. Liczymy, że w 2016 roku będziemy mogli pochwalić się rozpoczęciem realizacji nowoczesnego zakładu górniczego, tak bardzo potrzebnego ze względu na nowe miejsca pracy dla Trzebini i Jaworzna.

 

 

 

Dział: Biznes

Jaworzno stoi na węglu

Wbrew nazwie - złoże węgla Siersza 2 - znajduje się nie na terenie Trzebini, ale od wschodu wcina się głęboko w obręb Jaworzna. Nad zasobami węgla szumi ciężkowicki las. Czy stanie tam kopalnia Mariola 1?

Siersza 2 jest wydzieloną częścią większego złoża, które niegdyś eksploatowała KWK Siersza. Nie istniejąca już kopalnia obrała jednak zupełnie inny kierunek wydobycia, posuwając się na południowy-wschód – zgodnie z ułożeniem głównej części złoża i równolegle do uskoku geologicznego, który nieopodal przebiega. Nigdy nie sięgnięto po zasoby leżące po stronie jaworznickiej, nazywane obecnie Siersza 2. Według szacunków zalega tu ponad 39 mln ton węgla.
Wyznaczone granice złoża Siersza 2 przebiegają od północy niemal równolegle do aktywnego, a także wyeksploatowanego i zrekultywowanego obszaru wydobycia piaskowni (między Ciężkowicami a Borem Biskupim). Podchodzą od strony wschodniej aż po granicę zabudowy ulic Zdrojowej, Żeńców i Kruka w Ciężkowicach. Od południa zaś przebiegają na wysokości Góry Przygoń niemal równolegle do drogi łączącej Ciężkowice i Góry Luszowskie. Po wyrysowaniu na mapie tych granic zobaczymy, że nad złożem Siersza 2 znajdują się tereny Rezerwatu „Dolina Żabnika” wraz z ochronną leśną otuliną, a także kompleks leśny Kolawica.
W październiku 2013 roku Minister Środowiska udzielił koncesji na rozpoznanie węgla kamiennego na obszarze Siersza 2 firmie Carbon Investment Sp. z o.o. W ubiegłym roku na podstawie koncesji wykonano odwierty badawcze. A w bieżącym roku Carbon Inwestment stała się własnością australijskiej spółki Balamara Resources Ltd. Powstał projekt budowy kopalni Mariola 1. Zakład górniczy miałby stanąć na odludziu, w stosunkowo niewielkiej odległości od Elektrowni Siersza, ale już na terenie gminy Jaworzno. Do węglonośnych pokładów prowadziłaby upadowa.
- W sprawie ewentualnego wydobycia na złożu Siersza 2 toczy się aktualnie postępowanie środowiskowe w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach – mówi Teobald Jałyński, Naczelnik Wydziału Urbanistyki i Architektury UM. - Pamiętajmy jednak, że obszar, pod którym znajduje się wspomniane złoże ma szczególne znaczenie przyrodnicze. To ustanowiony w roku 1996 rezerwat przyrody oraz jego otulina. Aktualne Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego proponuje również objęcie ochroną, jako obszaru chronionego krajobrazu, kompleksu leśnego Kolawica. RDOŚ musi przy wydawaniu decyzji środowiskowej wziąć to pod uwagę.
Studium wskazuje, że podjęcie wydobycia ze złoża Siersza może nieść zagrożenie dla rezerwatu wraz z otuliną oraz sąsiednich cennych przyrodniczo obszarów. Kolejnym czynnikiem ograniczającym ewentualne wydobycie jest potrzeba zabezpieczenia ujęcia wody „Lech”, które zaopatruje w wodę pitną mieszkańców Trzebini, Młoszowej i Luszowic – najistotniejsze ujęcie z punktu widzenia RPWiK w Chrzanowie. „Ewentualna eksploatacja złoża Siersza mogłaby zagrażać zasobom wód podziemnych i obszarom cennym pod względem przyrodniczym (w tym rezerwatowi „Dolina Żabnika” i jego otulinie)” - czytamy w studium.
- Studium zakłada, że tereny, o których mowa pozostaną obszarami leśnymi. Nie przewidujemy dla nich funkcji przemysłowych – stwierdza Teobald Jałyński. - Co prawda do gminy wpłynął wniosek inwestora w sprawie dokonania zmian w Studium, dotyczących umieszczenia w nim zapisu dopuszczającego wyżej wymienioną kopalnię. Wniosek pozostaje bez rozpatrzenia do czasu decyzji środowiskowej RDOŚ. Niemniej miasto nie jest zainteresowane dopuszczeniem zakładu górniczego w tym miejscu. Przeciwko przemawiają argumenty ekologiczne, logistyczne oraz społeczne.
Oprócz inwestora, gminy i RDOŚ, głos w sprawie powstania kopalni Mariola 1 mogą zabrać także Lasy Państwowe. Kopalnia to nie tylko podziemne wyrobiska, ale również nieodzowna infrastruktura techniczna na powierzchni, łącznie z zakładem przeróbczym węgla oraz szlakami transportowymi. Wszystko to miałoby stanąć na terenach leśnych należących do Lasów Państwowych.
Kluczowa w tym momencie będzie decyzja środowiskowa Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, bo bez niej inwestor nie może poczynić dalszych kroków w kierunku uzyskania ministerialnej koncesji na wydobycie. Z tej perspektywy bardzo ważnym dokumentem staje się Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Jaworzna. Trudno sobie wyobrazić, aby RDOŚ przeszedł obojętnie obok studialnych zapisów określających zagospodarowanie przestrzenne miasta, ochronę zasobów przyrodniczych oraz warunki eksploatacji górniczej i ochronę powierzchni. Czekamy zatem na opinię RDOŚ.
Tymczasem Balamara zapowiada już kolejny projekt w Jaworznie – plan uruchomienia kopalni Mariola 2. W zamyśle miałaby ona eksploatować wydzielony z dawnych zasobów KWK Jan Kanty obszar złóż o nazwie Jan Kanty Szczakowa. - Dotychczas nie wpłynęły do nas żadne wnioski w sprawie kopalni Mariola 2 – zastrzega Naczelnik Wydziału Urbanistyki i Architektury UM.
„Obszar Jaworzna jest zasobny w surowce mineralne. W granicach miasta znajduje się w całości lub części 35 udokumentowanych złóż różnych kopalin. […] Złoża kopalin zalegają łącznie na ponad 80% obszaru Jaworzna. Złoża węgla kamiennego występują łącznie na około 11,7 km kw. (77% powierzchni miasta)” - czytamy w Studium. Nie powinniśmy się przeto dziwić, że po te surowce, na których dosłownie i w przenośni stoi Jaworzno, regularnie ktoś będzie starał się sięgnąć.

 

 

 

Dział: Z miasta

Wielkie apetyty na węgiel

Spółki górnicze znalazły się na krawędzi, a ich załogi ogłosiły pogotowie strajkowe. Ceny węgla w portach ARA ustabilizowały się na dramatycznie niskim poziomie 52 dolarów za tonę po nieustannym spadku z poziomu 130 dolarów w latach 2010-2011. Tymczasem wciąż trwa wyścig o uzyskanie koncesji na wydobycie przez prywatne spółki.

Przed dwoma tygodniami gruchnęła wiadomość, iż w Trzebini mogą powstać nawet dwie kopalnie, czerpiące ze złóż zamkniętej w roku 2001 KWK „Siersza”. Złożem „Siersza 2”, które znajduje się na północny-wschód od Jaworzna i częściowo wkracza w granice naszej gminy w okolicach Ciężkowic, zainteresowana jest spółka Carbon Investment Sp. z.o.o. Ta sama, która przed czterema laty ubiegała się o wydobycie ze złóż „Jan Kanty” w Jaworznie.
W grudniu 2014 roku całkowite udziały w spółce przejęła australijska spółka Balamara Resources Ltd. Według półrocznego raportu finansowego z końca grudnia 2014 koszt tej strategicznej inwestycji wyniósł ponad 10 mln dolarów (z tego $ 500.000 w gotówce, a reszta w akcjach). Największym atutem Carbon Investment Sp. z o.o. wydaje się koncesja na rozpoznanie złoża „Siersza 2”, którą spółka uzyskała w 2013 roku i na jej podstawie wykonała odwierty badawcze. To właśnie Carbon Investment (już kontrolowana przez Balamarę) będzie ubiegać się o wydanie decyzji środowiskowej dla przyszłej inwestycji oraz w dalszej perspektywie o koncesję na wydobycie.
W prospektach informacyjnych grupy Balamara znajdujemy szacunki, iż projekt „Mariola 1” (bo tak ma nazywać się przyszła kopalnia) jest oparty na solidnych analizach zarówno geologicznych, jak i ekonomicznych. W złożu „Siersza 2” zalegać ma nienaruszona rezerwa około 39,5 mln ton węgla, zapewniająca początkową żywotność kopalni na 15 lat. Daje to zakładane wydobycie na poziomie około 2,7 mln ton rocznie, co jest porównywalne z Zakładem Górniczym „Sobieski”. Spółka przewiduje rozpoczęcie wydobycia na koniec roku 2016.
Ekonomiczny aspekt projektu we wstępnym studium wykonalności opiera się na założonych dosyć niskich kosztach wydobycia - $ 45/t (ok. 170 zł/t). O 100 zł mniej niż średnia cena wydobycia w działających aktualnie kopalniach. Opłacalność obliczono dla średniej ceny sprzedaży węgla na poziomie $ 68/t (ok. 256 zł), czyli znacznie powyżej aktualnej ceny surowca w portach ARA. Balamara szacuje, że koszt uruchomienia kopalni „Mariola 1” wyniesie 550 mln zł.
Wyraźnie widać, iż Balamara pragnie stworzyć pozytywny klimat wśród mieszkańców Jaworzna wokół swej potencjalnej inwestycji. Znak firmowy spółki pojawiać się zaczął na imprezach organizowanych w mieście. Najbardziej rzucającym się w oczy elementem promocji marki jest fakt, że od niedawna  Balamarę znajdziemy jako sponsora żeńskiej drużyny siatkówki MCKiS Jaworzno. W lokalnej prasie pojawiają się tez artykuły o górnictwie i jego oddziaływaniu na środowisko naturalne opatrzone logotypem spółki. Wszystko po to, by przekonać sceptycznych jaworznian, że Balamara jest firmą cechującą się wysoką odpowiedzialnością społeczną.
Wspomniany wcześniej półroczny raport finansowy grupy na dzień 31 grudnia 2014 wskazuje, że w tym okresie wykazała ona po opodatkowaniu stratę w wysokości ponad 2,9 mln dolarów. Na przełomie lutego i marca w mediach ekonomicznych na Antypodach pojawiła się wiadomość, iż Balamara w świetle drastycznego spadku cen jej akcji w ciągu 12 miesięcy z poziomu 16 centów do 1 centa, nosi się z zamiarem opuszczenia australijskiego parkietu giełdowego (ASX). Grupa ma zamiar wykorzystać 4 mln dolarów zamiennej pożyczki, aby skupić się na projekcie „Mariola 1”.

 

 

 

Dział: Z miasta